niedziela, 15 lutego 2015

Pochwała oferty kosmetycznej Galerii Katowickiej :)

Ostatni

( po:  Zdjeciowo: Górny Śląsk zimą 2015

Pamiątki kosmetyczne-i-nie-tylko- z Katowic

I ja tam byłam jadłam i piłam - fajne lokale w Katowicach i okolicach)


z postów nawiązujących do mojej niedawnej bytności w Katowicach ( dwa tyg. temu).


Tym razem słów kilka o Galerii Katowickiej

http://wiadomosci.onet.pl/slask/tak-wyglada-nowo-otwarta-galeria-katowicka/px1y1



zwanej również Vagina Center od skojarzeń z ową częścią ciała, jakie podobno wywołuje (nie u mnie) jej widok od strony ul. 3 Maja (zdjęcie powyżej).


Tak się złożylo, że to tej galerii trafiłam w niecały miesiąc po jej otwarciu, tj. w październiku 2013.
Wtedy wrażenie zrobiło na mnie stoisko Paese, które widziałam tam pierwszy raz, obecnie takie stoiska można już od pewnego czasu znaleźć i w innych galeriach w Polsce, wtedy była to absolutna nowość.

A jakie są moje wrażenia po tej wizycie?

Zrobiła na mnie duże wrażenie  oferta kosmetyczna dostępna w tym miejscu. Ja najczęściej bywam w warszawskich Złotych Tarasach, toteż wszystko porównuję do nich, ale i ogólnie do niejednej galerii w różnych miastach w Polsce gdzie byłam, i to porównanie wypada bardzo na plus Galerii Katowickiej.
Oprócz sklepów, które z zasady obecne są w każdej galerii, takich jak: MAC, SUPER-PHARM, IVES ROCHER, DOUGLAS, SEPHORA, INGLOT, ROSSMANN itp. itd. , w Galerii Katowickiej zobaczyłam sklepy spotykane rzadziej lub - przeze mnie - jeszcze nigdzie i tak. np.:


Jeszcze niedawno po komentarzu pod moim postem ogarniałam temat marki Flomar, dotąd mi nieznanej, i myślałam, że w Polsce istniej tylko w formie sklepu internetowego, a tutaj:
 




sklep Flomar, w którym moją największą uwagę przykuła kolekcja Pin up:




sklep Golden Rose (takie sklep jak dotąd widziałam tylko w Nadarzynie w Maximusie, zaś stoisko Golden Rose widziałam tylko w Galerii Zielonej w Puławach)


sklep Ziaja (jak dotąd widziałam taki tylko w wyżej wspomnianej galerii handlowej w Puławach):



Galeria Katowicka jest też pierwszą galerią handlową, gdzie widziałam drogerię Hebe (nie wiem, być może to element w polityce marki i teraz zaczyna ona wchodzić do galerii tak ogólnie)



Wspomniane już na początku stoisko Paese nadal tam jest


nie spotkałam  wcześniej również w żadnej galerii handlowej stoiska Mydlarni u Franciszka




Na koniec, może trochę przewrotnie powiem, że tym razem nic nie kupiłam z tej całej imponującej oferty kosmetycznej Galerii Katowickiej (a o moich katowickich zakupach pisałam TUTAJ) - na pewno miałam za mało czasu by ogarnąć np.  Flomar, poza tym tak naprawdę nic nie było mi potrzebne i miałam włączony tryb ograniczania zakupów, ale gdybym nie miała żadnych kosmetyków - mogłabym wyjść z tejże galerii ze wszystkim (kolorówka i pielęgnacja), i to dobrej jakości i w atrakcyjnych cenach, a gdybym mieszkała blisko (a mam do niej ok. 400 km)  tej galerii byłabym tam częstym gościem. Kto ma tam bardziej po drodze niż ja - zazdroszczę i polecam!



7 komentarzy:

  1. ciekawy wpis, faktycznie mają dobrą ofertę

    OdpowiedzUsuń
  2. Często tam bywam :-) Moim stałym punktem jest MAC, którego próżno szukać w innych galeriach na Śląsku ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. :) a ja dotąd w MACu byłam tylko raz - i bardzo krótko... nie mam jeszcze nic MACa...

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny post. Ja mieszkam jakieś 25km od Katowic a w Galerii Katowickiej nie byłam ani razu ehh życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) 25 km? I nigdy...? (Życie, fakt). Nie mogę Ci nakazać, więc tylko zachęcam - to koniecznie tam wstąp !!! :) Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Tak to jest jak się jest matką, żoną i na dodatek się pracuje...to dla siebie ma się mało czasu. Przynajmniej ja tak mam. Może kiedyś się wybiorę. Muszę namówić męża heh;p. Pozdrawiam

      Usuń
  5. Aktualnie mieszkam w Katowicach i nie wiem jakim cudem może przypominać waginę.

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.