czwartek, 9 kwietnia 2015

Makijaż "no make up" :)


Czy w czasach, kiedy dziewczynki w podstawówce (przypominam - już tylko 6-klasowej) malują się w sposób widoczny - że o gimnazjalistkach nie wspomnę - ktoś jeszcze chce malować się naturalnie? Myślę, że tak, i są to pewnie osoby nieco starsze, które praktycznie mogą już wszystko w kwestii makijażu i wybierają taki makijaż (ludzka przekora!) Może wynikać to też po prostu z braku czasu.

Ja publikuję tegoż posta i moje zdjęcia, by jeszcze raz zaznaczyć, że jednak jest różnica :)
Jestem osobą  którą w realu poza domem można zobaczyć jak mnie Pan Bóg stworzył  - czyli zupełnie bez makijażu - co najwyżej na basenie lub na saunie :)
Każdemu, komu wydaje się, że Pani to nie ma dziś na sobie makijażu (kiedyś już o tym pisałam) tylko się tak wydaje:)
Podkład, puder, róż i tusz do rzęs to  moje absolutne minimum.
 
I żeby powtórzyć to, co zawsze mówię - że małe rzeczy robią dużą różnicę.


I  jeszcze cytat z najstarszej dziewczyny Bonda, niesamowicie seksownej i pięknej kobiety czyli Moniki Bellucci:



"GALA: Czym dla Pani jest makijaż?
MONICA BELLUCCI: Myślę, że jest to rodzaj naszej kobiecej zbroi, rodzaj ochrony, bo bez niego jest w nas coś bardzo wrażliwego. Lubię już sam gest nakładania makijażu. Podoba mi się takie budowanie własnej kobiecości. Makijaż stwarza pewien dystans pomiędzy nami a innymi, ale jednocześnie jest to rodzaj szczodrości – bo pokazuje, że chcemy być piękne dla innych, ale także dla nas samych.
GALA: Jakie produkty do makijażu stosuje Pani na co dzień?
MONICA BELLUCCI: W ciągu dnia używam kremu nawilżającego, czasem odrobinę transparentnego podkładu, trochę błyszczyka, mascary i odrobinę cieni do powiek. Lubię się malować, nawet jeśli jest to makijaż bardzo naturalny. Nie należę do kobiet, które wychodzą z domu bez makijażu"
http://www.gala.pl/styl-zycia/monica-bellucci-odcienie-kobiecosci-2996




Poza tym zawsze lubiłam zdjęcia różnych osób bez makijażu, tudzież "przed" i "po"  i dziś dostarczam sobie - i Wam - takowej rozrywki :)




Poprzednie zdjęcia były bez flesza, teraz z fleszem:




Czas wykonania makijażu: ok. 10 min


Kosmetyki, których użyłam:




Hmm... 12 kosmetyków... To całkiem sporo jak na "no make up"  ;)


1. NYC HD COLOR 784 Late Night Latte  (tylko najjaśniejszy kolor)

2.  MAYBELLINE puder AFFINITONE 03 soft light sand beige

3. Essence all about matt! fixing compact powder

4. Inglot bronzer do konturowania kolor 505 

5. Catrice kredka eye brow stylist

6.  Avon szminka idealny pocałunek lovey dovey pink

7. Astor podkład perfect stay 24h 

8. róż love & beauty by FOREVER 21

9. Lovely SILVER higlighter

10. ASTOR korektor pod oczy PERFECT STAY CONCEALER 24h 

11. Essence kredka big bright eyes nude

12. L'OREAL maskara VOLUME MILLION LASHES So Cuture So Black 



A Wy - co uważacie o takim naturalnym, minimalistycznym (tylko te 12 kosmetyków... ;) makijażu?

2 komentarze:

  1. Bez makijażu również wyglądasz świetnie. Ale fakt faktem że nawet odrobina makijażu robi sporą różnicę...twarz wygląda bardziej promiennie i tak jakby wyraźniej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej dziękuję za te przemiłe słowa :) no różnica jest, na zdjęciach z fleszem skóra nawet inaczej odbija światło, nie mówiąc o kolorach :)

      Usuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.