poniedziałek, 15 czerwca 2015

Makijaż koreańskimi kosmetykami :)




Makijaż wykonany kosmetykami koreańskimi, które są w moim posiadaniu/do których miałam dostęp.

Krem BB to mój zakup na Allegro, 
szminka i błyszczyk to mój prezent od Nails tale które się znalazły w składzie cudnych prezentów z Malezji
róż, eye stick i tear eye liner to własność Nails tale   której dziękuję za ich pożyczenie.



Nie wiem czy można uznać, że jest to makijaż w stylu koreańskim - w pewnej mierze na pewno tak, ale pomijając brak soczewek circle lens, które robią wielkie oczy...


...niezbędne w takim makijażu to nie wiem czy mi wcale nie będzie łatwiej wykonać makijażu bardziej w stylu koreańskim niż ten za pomocą wcale nie koreańskich, a ogólnie dostępnych w Polce kosmetyków...  Dlaczego - o tym więcej w poście, na który się pokuszę właśnie jak będę chciała przedstawić makijaż w stylu koreańskim. Tam też więcej o tymże stylu.
Na razie po prostu makijaż koreańskimi kosmetykami, który niech będzie przyczynkiem do po prostu zaprezentowania Wam kilku azjatyckich kosmetyków i estetyki ich reklam - gdyż jak już wspomniałam o tym razy parę chociaż minął u nas już owczy pęd i moda na BB kremy mi zainteresowanie azjatyckimi kosmetykami nie minęło gdyż - i tu pokuszę się o głęboką analizę mego podejścia do tej kwestii- od początku cechowało mnie w tym temacie autentyczne zainteresowanie i ciekawość, a nie owczy pęd :)



Kosmetyki, których użyłam:



TONYMOLY petite blusher Delight






ETUDE HOUSE Tear Eye Liner




ETUDE HOUSE Bling Bling Eye Stick





MENTHOLATUM lipice color gloss


MENTHOLATUM lip ice sheer color





Krem BB Missha shiny






No i nieazjatyckie kosmetyki czyli polski i niejako związany z Polską ( gdyż Maksymilian Faktorowicz - Max Factor pochodził z Polski):


Max Factor, False Lash Effect Fusion Volume and Length Mascara 



Efekty:




Kto by uważał, że efekty są żadne (oraz Pozostali) proszę spojrzeć na zdjęcia..



PRZED
PO


PRZED
PO



oraz zapraszam do mojego posta Makijaż "no make up" , gdzie jest więcej o makijażu nude, makijażu delikatnym i trochę filozofii makijażu :)



P.S. Zaczął się sezon na moje ulubione kwiaty (jeśli chodzi o wygląd, bo zapachu to za bardzo nie mają, zapach to najbardziej lubię konwalii, frezji i róż) czyli na eustomę (różę chińską). Piękne kwiaty, cudowne i pastelowe ich połączenia kolorystyczne - jak tutaj:  odcienie łososiowego i limonki. Kupuję je do wazonu i wpinam pojedyncze kwiaty we włosy.



14 komentarzy:

  1. Bardzo delikatny, naturalny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i takie właśnie są i te kosmetyki, i makijaże... Pomijając te nadnaturalne, lalkowe oczy z soczewkami... :)

      Usuń
  2. Polecam Ci również krem BB Dr G. To mój wielki ulubieniec!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie muszę spróbować w następnym moim BB-sezonie czyli na wiosnę :)

      Usuń
  3. Cera jest taka rozświetlona :D Pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudownie wygląda ta Eustoma! Po prostu piękna! Nigdy jej nie widziałam, makijaż bardzo naturalny i delikatny -idealny na co dzien:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) a kwiat rzeczywiście cudny, występuje w różnych kolorach- jednobarwny lub w takich wlaśnie uroczych połączeniach :)

      Usuń
  5. całkiem lubię koreańskie bb, ale nie zawsze mogę dobrać kolor

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za jasne? za ciemne? podkład (a to w sumie BB jest zamiast niego) to dla mnie najtrudniejszy kosmetyk do dobrania koloru...

      Usuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.