sobota, 22 kwietnia 2017

PROMOCJA ROSSMANN: JAK NIE DAĆ SIĘ ZWARIOWAĆ? :)

 Po poście co kupić post jak kupić z głową, a nie stracić jej w promocyjnym szale :)





Najsampierw chcę wykonać głęboki ukłon szacunku wobec tych, którzy do wyłuszczonych tu zaraz poniżej moich wniosków doszli bez mojego doświadczenia (a więc klasyki gatunku: kupowania za dużo, niewypałów, niepotrzebnych kosmetyków w istnym przydechu, z wypiekami na twarzy i hiper zachwycie nad tą, nie oszukujmy się, prze-atrakcyjną promocją). Choć przecież nie promocją charytatywną, a więc wiadomo, że za mniej od sztuki kupimy więcej, i to sporo, i wydamy więcej, i to sporo, niż byśmy to uczynili normalnie...

Kanclerz Otto von Bismarck rzekł, iż "Tylko ludzie głupi uczą się na własnych błędach – Ludzie mądrzy uczą się na błędach cudzych", a więc jeśli przez moje błędy na promocjach Wy będziecie mądrzy w tym temacie - to tylko się ucieszę, niech moje doświadczenie służy i innym:)


Pisząc te słowa cały czas mam tę świadomość, że różne są klientki, ich wymagania, potrzeby, zasób portfela, że taka promocja to najlepszy czas na nabranie odwagi i eksperymenty oraz, że teoria względności dotyczy także takich pojęć jak "za mało [w domyśle: mam kosmetyków], "za dużo""wystarczająco", "przyda się" itd.....


Zdaję sobie sprawę z tego, że jeśli powiemy, że wydałyście 100 zeta, to znaczy, że normalnie wydałybyście 200, a jeśli powiemy 200 to  -> 400, a jeśli powiemy 600 to tak jakby zaoszczędziłyśmy drugie tyle...

Hmmm, to naprawdę magia... :)


I my tę magię czujemy, tej magii ulegamy, i tak to działa, i tak działać ma, i to normalne, a ilekolwiek nie wydamy, możemy być dumni, że nie wydaliśmy drugie tyle, bo normalnie to tyle właśnie byśmy mogli na to wydać. A raczej byśmy nie mogli i byśmy nie wydali... Magia.


A jeszcze tym razem mamy już zmasowany atak i do tej pory dzielone na trzy promocje teraz obowiązują wszystkie na raz. I bądź tu człowieku mądry ;)



W tym poście chcę powiedzieć o dwóch rzeczach:


1) brak jest wrogiem

Jeśli w naszym odczuciu przez cały rok nam brakuje kosmetyków, odmawiamy sobie często i skutecznie, to ryzyko, że na takiej promocji zakupimy za dużo, niepotrzebnych rzeczy jest większe. Być może brzmi to dziwnie w poście o opanowywaniu promocyjnej gorączki, ale zauważyłam na sobie niejednokrotnie - na przykładzie różnego rodzaju produktów - że zaczynając no nie od zera, ale z ubogim stanem posiadania zawsze na początku zdarzało mi się kupować gnioty... musiałam trochę się okrzesać, okrzepnąć, nabyć doświadczenia, wprawy, rozeznania, porównania, by kupować sprawnie, szybko, i zarazem unikać niewypałów. Musiałam odkryć, czego chcę, co lubię, co mi służy. Doszłam do tego metodą prób i błędów - własnych, no dobrze, kanclerz Bismarck nie byłby ze mnie zadowolony...  :)



2) okazje są przez cały rok

OK, no nie takie pół ceny, no i nie wszystkich kosmetyków na raz, ale trafiony zakup po promocji -20% będzie bardziej udany od gniota za pół ceny... Są to też okazje bardziej przemyślane - właśnie z racji wyższej ceny, a także braku efektu skali,  kiedy nie ma potrzeby rzucać się na wszytko na raz czując na plecach oddech konkurencji...
Sama na sobie zauważyłam - niejednokrotnie na przykładzie nie tyle kolorówki co pielęgnacji, którą w sumie zawsze w końcu się zużyje - i to dużo szybciej niż kolorówkę!- że kupując na zaś w promocji robiło mi się za dużo, za dużo, za dużo nawet zapasów, i  kiedy to wszystko przerobić, a w tzw. międzyczasie pojawiały się nowe kosmetyki, których byłam ciekawa, czasem tak  bardzo ciekawa, że byłam gotowa kupić je od razu w regularnej cenie, a w zapasach: promocyjne zakupy...  Jakkolwiek by to brzmiało niewiarygodnie, to w końcu skonstatowałam, że czasem kupując po promocji, paradoksalnie, nie zyskuję, a tracę...


Może te uwagi na pierwszy rzut oka wydadzą się dziwne jako porady uniknięcia promocyjnego szaleństwa, ale pamiętajcie: mamy do czynienia z magią pół ceny (= pół darmo), a przed magią trudno się bronić konwencjonalnymi metodami.. :)



A jakie są Wasze wnioski, przemyślenia, odczucia w tym temacie?


Na jakim etapie tej drogi jesteście obecnie? 

a) Hurrazakupów? 
czy
b) Rozgrzewania się?
albo
c) Okrzepywania? 
a może
d) Ostrożności?
a może
e) Rozczarowania?
czyżby
f)Sceptycyzmu...?
lub jeszcze
g) Innym?
a jeśli to 
 - Jakim?


piątek, 21 kwietnia 2017

PROMOCJA ROSSMANN CO KUPIĆ? CO KUPIĘ?




W kwestii CO KUPIĆ odsyłam Was linkami do poprzednich wpisów, gdzie znajdziecie informacje, zdjęcia, oraz kolejne linki do jeszcze poprzednich tego rodzaju moich wpisów:

PROMOCJA ROSSMANN: TWARZ. Co kupić? Co kupię? 


Promocja ROSSMANN: OCZY. Co kupić? Co kupię?


PROMOCJA W ROSSMANNIE: USTA i PAZNOKCIE. CO kupić? Co kupię? 




W kwestii CO KUPIĘ: kupię albo nie kupię, bo wczoraj wieczorem już nic z tego nie było, ale może dołożą, a interesują mnie:



REVLON COLORSTAY kolor BUFF (raz już go oddałam, bo był za ciężki, ale teraz chcę spróbować aplikacji beauty blenderem, może to będzie na niego sposób)

Dr Irena Eris PROVOKE podkład Matt (kolor najjaśniejszy) - wg mnie wcale nie jest matujący i pięknie pachnie.

Bielenda Make Up Academie fluid matujący MATT kolor 1 naturalny z uwagi na cenę ten podkład kupię choćby w jego cenie regularnej (11, 98 zeta)



Może też do mojego koszyczka trafią też jakieś spontaniczne cenowe drobiazgi :)


A jak u Was z ta promocją..?

środa, 19 kwietnia 2017

BELL Secret Garden puder BEAUTY FINISH POWDER



Po dwóch (będą następne)  lakierach w poprzednim poście dziś chcę Wam pokazać kolejny kosmetyk z nowej limitki Bell o wdzięcznej nazwie Secret Garden. Śpieszę do Was z pokazywaniem tych akurat kosmetyków, bo są nowością bieżącą, i myślę, że posty o nich mogą się Wam przydać. Poza tym są to kosmetyki w moim odczuciu od przyzwoitych i OK po istne perełki, a wszystko to  w przyjaznych cenach.
Nazwa kolekcji wdzięczna, kolory pastelowe, a wygląd produktów cieszy oko, nie strasząc przy okazji naszej kieszeni. Słowem:zachęcająco.
Dla naszego oka chyba właśnie ten kosmetyk będzie najciekawszy.


"Prosty sposób na nieskazitelną cerę. Ten wyjątkowy puder wyrównuje koloryt skóry i utrwala makijaż, ale nie pozostawia efektu maski. Ma uniwersalny, transparentny odcień. Delikatnie rozświetla oraz dodaje cerze zdrowego blasku. Jest wyjątkowo lekki – doskonały na ciepłe, wiosenne dni."

Co do naszej kieszeni to kosztuje on 12,99 zeta i w tej cenie otrzymujemy uroczo wyglądający puder, istny gadżet :)

Jest on mozaiką sześciu kolorów wytłoczonych w pastelowy, wiosenny wzór:


Część biała jest wg mnie taka sama jak prasowany puder FIXING MAT  z serii BELL HYPOAllergenic, zaś pozostałe kolory to zestaw kolorów znanych nam z korektorów i pudrów w kolorowych kulkach, które mają za zadanie korygowanie cieni/zaczerwienień/szarego kolorytu cery.


W moim odczuciu jest to kosmetyk porównywalny ze wspomnianym FIXING MAT, a dodatek innych kolorów do białego pełni tu rolę korygującą koloryt cery. Na pewno nie jest to kosmetyk rozświetlający, wszystkie jego kolory są matowe. Jeśli nadaje się idealnie na jakąś porę roku i sezon to - właśnie na teraz, gdyż jest dość jasny, i najlepiej sprawdzi się przed załapaniem opalenizny.

Uważam, że jego cena w odniesieniu do jakości jest przyjazna, jestem na tak, a jeśli ktoś kupi ten kosmetyk tylko kupując oczami (gdyż wygląd jego jest prze-kuszący) to raz: w zupełności to rozumiem, dwa:  nie straci i nic złego się mu nie stanie :)

Kusi?

Macie?

Kupicie?

wtorek, 18 kwietnia 2017

Lakiery BELL Secret Garden 01 Magnolia i 06 Rose

Dwa kolory z uroczej, nowej serii limitowanej od Bell, którą Wam tu przedstawię, tymczasem zaczynam od tychże dwóch lakierów:



 Cena  za sztukę to 6,99 zeta.

Rose to klasyczna czerwień, zaś Magnolia to jasny róż/nudziak ze złotym połyskiem. Ma w sobie drobinki, ale bardzo małe, nie jest to efekt brokatu, nie zmywa się też tak ciężko jak brokat. Jest to raczej efekt opalizowania na złoto. Cudowny, wiosenno-letni pastel.
Musze powiedzieć, że oba kolory bardzo mi się podobają, przy czym Magnolia bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła i całkowicie zauroczyła, a tak niepozornie wyglądała na dzień dobry..! (Dlatego zaczęłam bardzo ostrożnie, od pomalowania po jednym paznokciu.)
Niestety, ani stan moich paznokci, ani moje umiejętności ich malowania (zalane skórki itp.) nie sprzyjają modelingowi lakierów :)




Bez flesza:

Z fleszem:

Bez flesza:


Z fleszem:








Aplikują się wygodnie i szybko, kryją bardzo dobrze, trwałość mają normalną, zwykłą, czyli jakość jest OK, a cena bardzo przyjazna.
Będą gościć na moich paznokciach w tym sezonie, polecam.


piątek, 14 kwietnia 2017

Makijaż w kolorach Wielkanocy: zielono-żołty :)

"- Mam zamiar zrobić 'makijaż w kolorach Wielkanocy'..."
"-Czyli ŻÓŁTY I ZIELONY?"
"-WŁAŚNIE."

"-Mam zamiar zrobić makijaż w kolorach Wielkanocy."
"-Czyli JAJECZNICA ZE SZCZYPIORKIEM?"
"WŁAŚNIE."


Poniżej efekt.




 Nie mam problemów ze zrobieniem sobie makijażu tak dla jaj, toteż nie liczyłam na jakiś niezły efekt owego (całkiem nie mojego) połączenia kolorystycznego, tymczasem efekt końcowy mnie pozytywnie zaskoczył: zarówno jeśli chodzi o same oczy, jak i to, jak się prezentowały na całym tle, bez problemu od razu mogłam wyjść w tym makijażu do ludzi.
 





Kosmetyki, których użyłam:


 Lirene City Matt mineralny puder matujący 01 <klik>

ESSENCE eyeshadow base

 CATRICE LIQUID CAMOUFLAGE 010 PORCELLAIN <klik>

 L’Oreal maskara Volume Million Lashes Fatale <klik>

NYX HD studio photogenic concelealer 01

 Golden Rose vision lipstick 126

 Anabelle Minerals Róż NUDE

INGLOT Duraline

 KOBO 146 yellow <klik>

pigment SIMPLY YELLOW z kolorowka.com <klik> 

 pigment Egyptian Emerald z kolorowka.com

Rozświetlacz GlamPop MROŻONE TRUSKAWKI <klik> 

 NYX extreme shine eye liner tropical green

 MAYBELLINE AFFINITONE 16 vanilla rose

 MAYBELLINE BROWdrama scultpting brow mascara medium brown

wtorek, 11 kwietnia 2017

Makijaż KOBALTOWA KRESKA I DWUKOLOROWE USTA

Coś na wiosnę/lato,  kolorowe i wbrew powracającej zimowej aurze!!!






Kosmetyki, których użyłam:


Wibo DIAMOND ILLUMINATOR <KLIK>

 L’Oreal maskara Volume Million Lashes Fatale <klik>

  CATRICE LIQUID CAMOUFLAGE 010 PORCELLAIN <klik>

 Golden Rose vision lipstick 135

 MAYBELLINE COLORsensational kolor PINK POP 900 <klik>

MAYBELLINE AFFINITONE

 MAYBELLINE BROWdrama scultpting brow mascara medium brown 

Anabelle Minerals Róż NUDE

MY SECRET paletka HOT COLORS REVOLT AGAINST THE NUDE kolor kobaltowy

NYX HD studio photogenic concelealer 01

 INGLOT Duraline

 oraz

 Lirene City Matt mineralny puder matujący 01 <klik>