środa, 24 lutego 2016

Podkład INGRID ideaLUMI NUDE 200 light ivory/kość słoniowa




Miałam okazję go potestować dzięki uprzejmości Nails tale 

 W Internetach bardzo chwalony lub krytykowany, a jak sprawdzał się u mnie?
O tym poniżej.



Informacje od producenta i skład:




Cena: ok 26 zł

Niech Was nie zwiodą zdjęcia poniżej, to bardzo jasny kolor:






Efekty na twarzy:












Wg mnie:

- gęsty,
- bardzo tępy przy rozprowadzaniu,
- kryje dobrze, bez efektu maski, 
 - wytrzymuje na twarzy ponad 8 godzin,
- ku mojemu zdziwieniu  migruje z twarzy chyba w stopniu najmniejszym ze wszystkich używanych dotąd przeze mnie podkładów (na to wskazują znaki na ekranie mojego telefonu),
- kolor 200 jest prze-jasny, prawie że za jasny dla mnie zimą - takiego to chyba jeszcze nie spotkałam, no ale można wybrać sobie inny,
- cena regularna (a tym bardziej kiedy jest na promocji) przyjazna,
- być może może nawet kiedyś kupię pełnowymiarowe opakowanie (ale raczej na zimę na tłusty krem, żeby przy swojej mega tępocie był choć trochę łatwiejszy w aplikacji ) , uważam, że jest całkiem OK.



INGRID przeszło długą drogę od półek u Chińczyka do drogerii..



Ciekawe jak inne podkłady tej marki - miałyście z nimi do czynienia i możecie mi coś o nich powiedzieć?


16 komentarzy:

  1. Bardzo ładnie wygląda na twarzy. Ciekawe jakby się sprawdził na mieszanej cerze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ty juz bez makijażu masz ladna cerę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Używałam wcześniej podkładów Ingrid i zawsze byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Juz wcześniej zdarzyło mi sie używać podkładu tej marki ale ten naprawdę wygląda świetnie. Ingrid sie popisało. Rozejrzę sie za nim jak bede w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie się z nim poznam ;)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.