piątek, 4 marca 2016

BIELENDA serum przeciwzmarszczkowe ODMŁADZAJĄCA KARBOKSYTERAPIA CO2 PROFESJONALNA TERAPIA WIEKU



(super!)
 i
 (nic szczególnego)...



.... czas na trzecie serum  kulkowe Bielenda,  kolejnej udziwnionej nazwie- łamaczu języka- tym razem niebieskie:




Serum z jednej z trzech serii Bielendy inspirowanych zabiegami medycyny estetycznej.
Cena ok. 27 zeta, kupiłam w Naturze na promocji za ok. 19 zł.






Po nabraniu porcji pompką otrzymujemy mieniącą się perłowo gęstszą fazę będącą zgniecioną perełką w przejrzystym płynie







Wg mnie:

- jest niby przeznaczone 40+, ale mi przy moich 35,5 to nie przeszkadza,
- używam go tylko na noc,
- NADAJE SIĘ POD OCZY, co w moim wypadku jest mistrzostwem świata, żeby serum, które ma mieć jakieś mocniejsze działanie nie podrażniało mi oczu i nie wysusza skóry wokół nich,
- kosmetyk spełnia obietnice producenta: wygładza skórę, pozostawia ją gładką, rozświetloną , nawilża i nieco liftinguje,
 - jeśli chodzi o działanie liftingujące to serum zielone jest jednak lepsze tym niemniej:
- jeśli chodzi o rozświetlenie i wygładzenie działa chyba jeszcze lepiej od serum zielonego,
- serum niebieskie jest warte polecenia, i swej ceny - szczególnie tej po promocji - było moim ULUBIEŃCEM LUTEGO <klik> , a za chwilę wystąpi w DENKU bowiem zużyłam go z przyjemnością i w try miga. Na razie nie kupię go ponownie choćby dlatego,że mam w zapasie jeszcze inne kosmetyki tego rodzaju, ale warte jest powrotu do niego i polecenia,
- z trojaczków kulkowych serum Bielendy nie polecam tylko czerwonego - nie robi krzywdy, ale też i nie robi nic. Zielone i to niebieskie na mnie sprawdziły się super, polecam.


2 komentarze:

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.