środa, 25 maja 2016

Demakijaż samą wodą? GLOV Hydro Demaquillage



Sam pomysł i produkt napatoczył mi się na oczy w Internetach ze dwa miesiące temu. Jakoś go nie drążyłam, ale na Meet Beauty II - moja relacja <klik>
znajdowało się stoisko tej marki




 A jego  wersja Quick Treat (cena rynkowa to 14 zeta) była jednym z Upominków z Meet Beauty II <klik>

Oprócz niej istnieje wersja kwadratowa (49 zł)  i taka "łapka" (39 zł)   - patrz zdjęcie powyżej




Wiadomości z ulotki...









... i z instrukcji obsługi dołączonej do produktu:








Produkt po zmyciu makijażu:




Moje zdanie w temacie:  do produktu podchodziłam  początkowo baaaardzo sceptycznie, nazywając go "drogą frotką robiącą za wielkie odkrycie/innowację"  jednakże skoro miałam okazję, to musiałam go oczywiście wypróbować na własnej skórze. 

Ku mojemu zdziwieniu produkt zmywa nawet tusz do rzęs ALE wymaga to ode mnie tarcia i rozciągania  - i  tak cienkiej, delikatnej, i z pierwszymi oznakami starzenia się  - skóry pod oczami, przez co zupełnie odpada u mnie do demakijażu oczu. A zmywanie innych kosmetyków? Radzi sobie, ale niepotrzebne mi są dwie metody zmywania makijażu, czyli oczu płynem na waciku, a reszty GLOV.  Czy ten produkt może całkiem zastąpić kosmetyki używane do demakijażu? Śmiem wątpić, ale nie wypowiem się w tej kwestii stanowczo, bo po prostu nie będę tyle czasu używała GLOV. Produkt może być używany codziennie przez trzy miesiące, ale ja po prostu nie będę miała cierpliwości do zmywania makijażu i wacikiem oczu i za pomocą GLOV reszty. Może użyję go do masażu olejkami? Tylko jak olejki się z niego zmyją? Ogólnie produkt jest ciekawy czy może jest ciekawostką, ale u mnie się nie sprawdził. I jeszcze jego - niemała wg mnie- cena.

Zaciekawił Was GLOV? Znacie go? Jak Wasze z nim  doświadczenia?

20 komentarzy:

  1. Mi opornie zmywa tusz trzeba przy tym trzeć oko :( Mi na pewno nie zastpi tradycyjnej metody zmywania makijażu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie i to tarcie oka dla mnie całkowicie dyskwalifikuje GLOV w demakijażu oczu...

      Usuń
  2. Dla mnie to zbędny gadżet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i ja też skłaniam się ku temu zdaniu...

      Usuń
  3. Dla mnie ta najmniejsza GLOV jest zdecydowanie za mała. Wersja podróżna jest ok, spokojnie nadaje się do demakijażu całej twarzy, jeśli jest odpowiednio zwilżona, najlepiej letnią wodą, nie trzeba mocno pocierać ani oczu ani skóry, by makijaż zszedł w całości. Osobiście polubiłam i stosuję zamiennie z tradycyjnym demakijażem, gdy mam dzień leniwca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sobie myślę, że ja to już właściwie zakonczylam znajomość z tym produktem... innych rozmiarów nawet nie mam zamiaru próbować...

      Usuń
  4. Byłam zaskoczona tym, że kawałek materiału może zmyć makijaż :) Ale radzi sobie :) Jest ok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byłam tym zaskoczona, ale u mnie ma za dużo skutków ubocznych tzn za dużo tarcia oka

      Usuń
  5. Ja mam taką rękawicę z innej firmy - Raypath i ona spisywała się super tylko minusem było podrażnianie oczu po jakimś czasie :\

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Podczas wyjazdów mam takie same oczekiwania co do demakijażu jak zawsze, wiec odpada i wtedy...

      Usuń
  7. Czytałam i wydaje mi się, że to coś dla mnie. ;] Jednak ze względu na cenę przełożę zakup.

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam tą wersję i naprawdę wymaga sporej siły do zmycia tuszu do rzęs (który i tak używam rzadko i mało). Czasem się zagapię i przez kąpielą nie zmyję makijażu i wtedy zostaje mi tarcie Glov :/ niezczególnie to miłe. Ale pachnie przepięknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli również bez cudów, jak u mnie...

      Usuń
  9. też otrzymałam go na Meet. Miałam prędzej, ale rzeczywiście, oczy trzeba trzeć..

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam te dwie pierwsze wersje u siebie jakieś 1,5 roku temu, a może nawet więcej i z tego co pamiętam zaskoczyło mnie to, że makijaż naprawdę schodził, ale czyszczenie ich było uciążliwe i nie chciało mi się tego robić, więc z czasem o nich zapomniałam...

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.