poniedziałek, 20 czerwca 2016

Kosmetyczne zakupy z Korei :)



Co kryje owa torebka? Oglądajmy!




Na wstępie dodam, iż to zakupy z przesyłką gratis, bo zrobiła je dla mnie i przytachała tutaj przez pół świata Nails tale za co jeszcze raz jej dziękuję :)

Zapraszam też już do niej na serię postów o wizycie w Seulu, których ja już nie mogę się doczekać, a które zapowiedziała już w poście Korea w 8 dni :) 


Pomyśleć, że niedawno jeszcze pisałam posty

"Sekrety urody Koreanek." 10 kroków pielęgnacji z tej książki j jak ma się do nich moja pielęgnacja

Sekrety urody Koreanek. Elementarz pielęgnacji." O książce i reakcjach na nią 

a także uczyniłam stronę na blogu

Koreańskie kremy BB  
gdzie możecie zobaczyć linki do postów o większości tychże kremów, które na sobie przetestowałam wciągu ostatnich 4-5 lat (kilka postów jeszcze czeka w kolejce), 


a teraz trafiły w moje łapki cudeńka przywiezione specjalnie dla mnie z Seulu!



Już nie przedłużając, tratataaam:




Leclawel
Żel nawilżający z jaskółczych gniazd

Już kiedyś słyszałam o tym składniku kosmetycznym... i o słowiczych odchodach...że stosowały je gejsze... była to wtedy dla mnie bajka o żelaznym wilku. A teraz proszę...



Od razu powiem, że na oko (i nos) to zwykły, przezroczysty żel o ładnym zapachu! Technologie idą naprzód To dobrze. Raczej nie chciałabym nakładać sobie na ryło ptasiego gniazda, nawet mocno rozdrobnionego :)



TONY MOLY
2 zestawy masek w płachcie: że śluzem ślimaka i jadem żmii:
(z tego co wiem jad jest syntetyczny, ciekawe jak te ślimakowe śluzy? No i ptasie gniazda...?)






BEYOND
cień do powiek/róż  ( zobaczymy) z motywem z jednej z moich ulubionych książek, czyli Alicją w Krainie Czarów (czemu u nas nie mogą robić tak słodkich opakowań?! Szata nie zdobi? Czyli moje trzy grosze o opakowaniach kosmetyków)









peripera
peri's INK





peripera
Peri's Ink MiniMini Set Girl Cabinet Silver
LIMITED EDITION
Zestaw 5-ciu mini INK'ów...



...w srebrnej kasetce...



... która można sobie ozdobić wg własnego uznania dołączonymi naklejkami...



a w środku te cudeńka:






Jak Wam się podobają te wszystkie moje śliczności? Znacie któreś z nich? coś Was szczególnie zainteresowało? Ja jestem nimi podekscytowana!

14 komentarzy:

  1. Świetne zakupy! Czytałam o tym żelu z jaskółczych gniazd i przyznam, że bardzo mnie zaciekawił. Jestem ciekawa Twojej opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda że w Europie nie przywiązują takiej uwagi na piękne opakowania jak w Korei są cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że przywiązują, ale wybierają zupełnie inną estetykę :)

      Usuń
  3. Super nowości ;) Niestety nie używałam żadnego z tych produktów, baa, nawet o nich wcześniej nie słyszałam, ale wyglądają interesująco, a do tego te opakowania... :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe jak będą się sprawować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie cuda <3 Róż z Alicją przeuroczy.
    Żel z gniazd też może być ciekawy, ale wolałabym podczas stosowania nie myśleć co konkretnie sobie na twarz nakładam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Same cudowności dlatego też czekam z wielką niecierpliwością na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Prześliczne to opakowanie z Alicji, też lubię. Fakt, kosmetyki w Azji są prześlicznie pakowane, bardzo kuszą ;) O rany, o jaskółczych gniazdach jeszcze nie słyszałam, musi być ciekawe :D

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.