niedziela, 8 marca 2015

DENKO 2/2015






- coś z zasobu wchodzącego w skład  mojego Antidotum na listopad

czyli

Kneipp olejek do masażu YLANG-YLANG

to druga zużyta buteleczka, na razie zrobię sobie przerwę w naszej znajomości.


- coś z moich słodkości kosmetycznych na sezon jesienno-zimowy
 
skończył się tenże sezon (hurra!!) oraz mój

Avon dwufazowy balsam rozświetlający do ciała owoce leśne i masło shea

zużyłam go jako balsam na noc w roli aromaterapeuty (bardzo miły, słodki zapach)

oraz

- Cetaphil MD Dermoprotektor Balsam do twarzy i ciała

coś co zamierzam zawsze mieć u siebie, co mi przypomina, że jeszcze nie kupiłam następnej butelki, ta była pewnie ze trzecia, zapoznałam się z tym produktem pewnej jesieni kiedy w sposób bardzo przykry zaczęły się moje problemy z suchą skórą na tle alergicznym




Prze-wydajny scrub do stóp Beautisa kupiony w pewne ferie w Rossmannie w Gdańsku. Obecnie nie widzę produktów tej marki w Rossmannie.

Ziaja liście manuka pasta do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom 
fajny produkt, odświeża i u mnie robi za delikatny peeling, natomiast nie oszukujmy się: cudów nie ma i owa pasta też ich nie robi i zaskórników nie usuwa. Tym niemniej to bardzo przyjemny produkt i nabyłam już drugie opakowanie.





Coś z Fazy na mydła:

Tołpa  spa bio mydło borowinowe  harmony

oraz

smart&easy mydło pielęgnacyjne z 6 olejami i masłem shea

Obydwa te produkty (ten pierwszy w większej mierze) sprawiły, że zmieniłam zdanie o mydłach drogeryjnych, a zdanie miałam takie, że owe mydła dzielą się na: a) kostkę Dove,  b) całą resztę.  
Kostka Dove, której wspaniałe działanie wbiły mi do głowy jej reklamy najpierw była dla mnie za droga, a potem jak już ją kupiłam to się rozpuszczała, więc ją sobie darowałam.
Tymczasem obydwa mydła, których opakowania widać na powyższym zdjęciu były bardzo przyjemne w użyciu, a się nie rozpuszczają - tak przyjemne, że chociaż od lat używam żelu pod prysznic to na razie ciągle  jeszcze nie kupiłam następnego i obywam się mydłem.


Jeśli już jesteśmy przy mydłach:


Bingo Spa mydło borowinowe w płynie
kupiłam je do kuchni i nawet tam mnie rozczarowało, trudno się wyciskało, myślałam, że to wina pompki, ale to raczej wina jego gęstej galaretowatej konsystencji, wytrząsłam je do końca, i nie zmierzam do niego wracać już zaopatrzyłam się w moje ulubione mydło w płynie Biały Jeleń.




Zmywacz do paznokci Sensique z Natury, nastęnym razem zamierzam kupić osławiony i chwalony zmywacz Isana.







Henna do brwi i rzęs Delia - stosuję do brwi i chwalę ją sobie.





L'Biotica aktywne serum do rzęs - stosowałam je do brwi i rzęs, zużyłam kilka opakowań i nie zauważyłam działania, szybko gęstnieje i nie chce się nabierać z opakowania.



Gliss Kur dwufazowa odżywka Ulimate Volume

CECE jedwab włosy suche i zniszczone  odżywka  
kupiłam na wyjazd jako szampon, bo nie zwuważyłam, że to odżywka, dopiero na miejscu zaskoczyła mnie gęstość tego "szamponu". Zużyłam ją więc w roli szamponu i nie była w niej zła.


DOVE nutrive solution silk & sleek
Mój szampon. Niestety, znów nigdzie go nie ma! :(



Chusteczki do demakijażu Cleanic

dopiero przy trzecim wyjeździe z nimi w kosmetyczce pojęłam, że to co robi mi masakrę pod okiem, gdzie mam na skórze jeszcze pozostałości po problemach alergicznych to nie woda, a właśnie te chusteczki. Nigdy więcej.




wobec tego teraz nawet na wyjazd będę zabierała mój ulubiony (nie liczę już nawet, która to buteleczka)

Bielenda Awokado 2-fazowy płyn do demakijażu oczu



Inglot puder rozświetlający HD
to chyba drugie opakowanie, obecnie mam już nastęne.

L'Oreal puder true match R3/C3 rose beige

to już chyba ze czwarte opakowanie, teraz przerzucam się na puder Maybelline.




Ziaja kuracja naczynkowa skoncentrowana emulsja



AMOR AMOR Cacharel

 

dermo pHarma profesjonalne serum rozjaśniające
miało formę 5 kapsułek, nie zauw3ażyłam działania, było jak dla mnie to silikonowe





Bielenda błyskawiczna maseczka napinająca koktajlowa
nic szczególnego

Maseczka energizująca do twarzy
z Biedronki. Całkiem niezły produkt.

Perfecta peeling drobnoziarnisty minerały morskie + krzemionka
mój ulubiony kosmetyk tego typu.



Próbki, o których nie mam zdania:

Yves Rocher anti age global krem do skóry suchej

Eveline krem na dzień i na noc laser precision hyauronic acid 60+




Tyle denka, oto wyrzutki - wyrzucam nie zużyte do końca:




szminka Isadora jelly kiss 
została mi oddana już dawno temu, ma prawo się już zestarzeć, co też uczyniła


maska do twarzy dla cery tłustej ekstrakt z drożdży piwnych z kolagenem
niezbyt miłe było jej stosowanie, ściągała skórę, innego działania nie zauważyłam (może za mało stosowałam) i się przeterminowała


Sensique lakier do paznokci w kolorze  124
mega rozczarowanie, myślałam, że znalazłam klasyczny, piękny czerwony lakier w niskiej cenie, ale niestety lakier ten zmieniał przedziwnie kolor na paznokciach, tak jakby były one ubrudzone :(


kolejne rozczarowanie, fajny kosmetyk, którego używałam chętnie, ale zdążył zjełczeć od września, więc sądzę że trochę za szybko... :(


Alterra pomadka granat i aloes
po pierwsze denerwują mnie jaj drobinki, po drugie się rozpuściła choć stała na toaletce, a nie np. była noszona w kieszeni

L'Biotica Biovax serum wzmacniające A+E
nie zauważyłam jakiegoś działania na moich włosach, nie lubiłam, nie stosowałam, no i się przeterminowało i śmierdzi.

4 komentarze:

  1. Widzę kilka znanych mi kosmetyków. Cetaphil lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niezłe zużycie... Możesz mi napisać na jak długo starcza Ci sypki puder Inglot HD?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że od kiedy postanowiłam pokazywać Denko, to mam większą motywację do zużywania... Chociaż zbieranie tych śmieci, tj. zużytych opakowań wystawia na próbę moją cierpliwość, bo ja jednak lubię zużyć i wywalić... Co do pudru to niestety, ale za wiele Ci nie pomogę - choćby dlatego, że nie używam go codziennie... Na pewno nie mogę powiedzieć, że jest jakiś mega wydajny... I na pewno wolałabym, żeby jednak był bardziej wydajny niż jest, bo kiedy właśnie na sezon wiosenny zaczynam go używać co dzień no to się zużywa dość szybko, szczególnie biorąc pod uwagę jego cenę tj. 40 zł czyli wg mnie niemało. Mimo tego, uważam, że warto [mi na pewno] go [znów] kupić... :)

      Usuń
    2. Puder Inglot HD kupiłam jakiś czas temu i póki co leży sobie schowany i czeka na swoją kolej...bo próbuję wykończyć mineralny puder bambusowy Hean HD i się skończyć nie chce mimo że używam go praktycznie codziennie od września ...mega wydajny jest :-)

      Usuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.