wtorek, 28 kwietnia 2015

Krem INTENSIVE SNAKE SYN-AKE Wrinkle Care Cream BERGAMO



Niesamowicie fotogeniczne opakowanie i słoiczek, który wzbudził zachwyt stojąc na toaletce:



w środku lekki krem o barwie jasno różowej:


Krem zaintrygował mnie już zimą, ale że wtedy używam kremu zimowego czekałam z zakupem do przedwiośnia.  Jego cena to ok. 40 zł.


Informacje od producenta:




Skład:



Podkreślam, że Syn-Ake to peptyd modelowany na składnikach jadu żmii co znaczy, że nie są to składniki tegoż jadu, a syntetycznie stworzona substancja na nich wzorowana.

Przez lata jad żmii kojarzył mi się tylko z maścią na receptę, którą stosowałam chyba jeszcze w liceum  (to mi przypomina, że moje problemy z lewą kostkę u nogi muszą trwać znacznie dłużej niż ostatnie 5 lat!)


Po drugie przypomina mi to jak - również lata temu, kiedy ja jeszcze byłam niepełnoletnia i bezalkoholowa - niejaki Zbyszek Y., znajomy mojego wujostwa w środku imprezy zadzwonił do swojej teściowej:  "- Mamo, czy możesz przyjechać?" "- O co chodzi?" "- Lekarz zalecił mi jad żmii."




"Syn-Ake to białko będące inhibitorem neurotransmiterów, działające na kompleks białkowy SNARE. Działa na zasadzie zatrzymania uwalniania acetylocholiny do szczeliny synaptycznej, co w konsekwencji prowadzi do osłabienia przewodnictwa nerwowo - mięśniowego.

Innymi słowy to neuropeptyd naśladujący działanie toksyny Temple Viper, to jest jadu węża. Najsilniejszy peptyd rozkurczający.
Badanie Syn-Ake  potwierdziło natychmiastową redukcję zmarszczek, trwającą ok. 6 godzin. Natomiast po 28 dniach odnotowano zmniejszenie zmarszczek o 50%.  Badania udowodniły, że jego działanie powoduje zmniejszenie częstości występowania skurczów mięśni, co daje efekt zmniejszenia zmarszczek i poprawia wyglądu skóry.

Składnik ten ma w kosmetologii zastępować botox. Działa silnie przeciwzmarszczkowo przy czym nie jest toksyczny, nie wywiera też odpowiedzi ze strony układu immunologicznego, dzięki czemu nie powstają przeciwciała na to właśnie białko.  Nie działa zatem antygenowo. Powoduje to że kosmetyki z tym konkretnym składnikiem aktywnym możemy stosować w sposób ciągły bez obawy że nagle kosmetyk przestanie wywierać efekty.

Nie martwcie się, przy produkcji Syn Ake nie ucierpiało żadne zwierzę ;), jest to składnik syntetyczny, wzorowany na substancji naturalnej.

Nazwa INCI to Dipeptide Diaminobutyrol Benzylamide Diacetate"
 http://darkbeauty.pinger.pl/m/14775976


Wg mnie:

plusy:
- lekki, dobrze się wchłania, doskonały pod makijaż,
a przede wszystkim:
- działa liftingująco, co jest ważne u mnie, która ma podwójny podbródek, mało gęstą i spoistą , mało jędrną skórę  i okrągłą twarz, na której w końcu kiedyś pojawią się "chomiki"


możliwe minusy:
- przy pierwszym zastosowaniu mnie szczypał,
- już dwa razy musiałam przerwać jego stosowanie i przerzucić się na moją pielęgnację skóry suchej i przesuszonej


ALE

nie jestem w stanie powiedzieć przy moich nawracających problemach z wysuszaniem skóry na tle alergicznym i ze skłonnością do podrażnień, czy jest to wina tego kremu. Zużyłam go pół opakowania, ale wiem, że i po zużyciu całego nadal nie będę mogła na pewno tego stwierdzić, dlatego pisze tegoż posta już teraz.
W moim przypadku po prostu nie opłaca się podrażniać jeszcze bardziej mojej skóry cienkiej, płytko unaczynionej, naczynkowej, czasem alergicznej i przesuszonej skóry, ale przecież osoby w moim wieku, a nawet młodsze chodzą do kosmetyczek i same się proszą o zabiegi, które mocno podrażniają...

- zauważcie też, że ów SYN-AKE czyli Dipeptide Diaminobutyrol Benzylamide Diacetate jest w składnikach pod sam koniec (i też nie wiem, czy to źłe, czy to lepiej, bo za bardzo by podrażniał)


Nie mam zamiaru jak na razie kupować następnego opakowania, następny mój  krem w tym sezonie wiosennym  (oprócz dyżurnych Ziaja) to będzie chyba L'Oreal  Skin Perfection, a potem aż do jesieni przerzucam się na wysokie filtry  50+ i one zostają moim priorytetem - będą to kremy Ziaji, wyporóbuję też HAWAIIAN TROPIC nawilżający lotion z filtrem SPF 30 (część moich cudnych prezentów z USA) a także zaopatrzyłam się w jeszcze mi nieznany AVON solutions truly radiant VIP koloryzująco-nawilżajacy krem na dzień SPF 20.

9 komentarzy:

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.