piątek, 15 maja 2015

Rozświetlacz LOVELY HIGHLIGHTER GOLD i porównanie z MARY-LOU MANIZER i WIBO


Kilka rozświetlaczy porównywałam już  TUTAJ


pisałam też o rozświetlaczu Wibo DIAMOND ILLUMINATOR i jak się on ma do MARY-LOU 

  

Czas na porównanie Lovely highlighter GOLD i MARY-LOU MANIZER oraz WIBO DIAMOND ILLUMINATOR.

Dorwałam go już po rossmannowych przecenach, bo wtedy (ani wcześniej) nie było tu ani jednej sztuki GOLD. 

Lovely GOLD to dobry rozświetlacz, dający ładny efekt tafli. Do tego w dobrej cenie ok. 9 zeta.  Jest bardziej podobny do MARY-LOU niż Wibo, który jest zdecydowanie chłodniejszy od Lovely GOLD. W konsystencji jest za to podobny do Wibo czyli jest bardziej sypki i pudrowy od MARY-LOU.


Jak w przypadku Wibo mogę powtórzyć, że kto szuka dobrego (równocześnie taniego) rozświetlacza - może spokojnie zaopatrzyć się w Lovely GOLD. Kto szuka odpowiednika MARY-LOU i traktuje MARY-LOU jako oryginał  i punkt odniesienia to  może być rozczarowany - choć nieco mniej niż w przypadku Wibo. Pytanie jest takie, jak zawsze tzn. jak ma się pragnienie posiadania MARY-LOU do gotowości wydania kwoty będącej jego ceną. Jeśli bardzo chcemy mieć MARY-LOU i jesteśmy zmotywowane do tego to go kupmy MARY-LOU i nie szukajmy na siłę odpowiednika, bo każdy inny w porównaniu będzie miał jakieś ale i w końcu będzie nam groziło wydanie większych pieniędzy na osiem "odpowiedników" zamiast na jeden "oryginał", który by nas całkowicie usatysfakcjonował -  w tej kwestii zgadzam się zupełnie z Nails Tale, której dziękuję za użyczenie MARY-LOU.
Lovely GOLD jest zdecydowanie najcieplejszym rozświetlaczem, jaki mam w posiadaniu i wydaje mi się, że będzie doskonałym sposobem na szybki, wakacyjny, rozświetlajacy, podkreślający (nawet moją nieprzesadną :) opaleniznę makijaż: zarówno jako rozświetlacz jak i cień do powiek. 
W tym miejscu muszę zgodzić się z Życiowym Poradnikiem Bezradnikiem, który napisał mi w komentarzu o Lovely  SILVER, że  ten super sprawdza się w roli cienia do powiek - rzeczywiście. Moim zdaniem w  lato przy opaleniźnie i GOLD będzie dawał radę jako cień do powiek. 


Zdjęcia. 

Moim zdaniem na zdjęciach nie dało się dobrze uchwycić widocznej różnicy między GOLD i MARY-LOU oraz tego jak bardzo różni się od tych dwóch WIBO, który jest przy nich zdecydowanie różowawy.



- bez flesza:




swatche




- z fleszem:



swatche
(WIBO nie chciał się zmieścić w kadrze :(





Na koniec porównanie SILVER i GOLD - SILVER wygląda na poniższych zdjęciach niesamowicie zimno i śnieżnie wprost bo w porównaniu z ciepłym GOLD, a i tak nie widziałam zimniejszego rozświetlacza niż LADYCODE by Bell.



- bez flesza:




- z fleszem:



11 komentarzy:

  1. Bardzo fajne porównanie. Ja mam w swojej kolekcji 3 rozświetlacze a mianowicie: Ladycode By Bell, Inglot Dusting Sparkle nr 1(sypki) i oczywiście słynną Mary-Lou. Szczerze powiedziawszy odkąd mam Mary to używam tylko i wyłącznie jej...jakoś bardzo podoba mi się jej kolor i konsystencja...Na mojej bladej cerze prezentuje się bardzo ładnie. W sumie to mogłabym mieć tylko i ją i też bym przeżyła heh. Jakoś inne tańsze "odpowiedniki" "zamienniki" mnie nie interesują :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) Mary ma przedziwną konsystencję, właśnie nie pudru w kamieniu a czegoś takiego wilgotnego... może to jej tajemnica...? i jeszcze żeby coś tak ciepłego jak ona wyglądało dobrze na bladej cerze... no coś w niej widocznie musi być... :) moja siostra ma tak samo jak Ty, odkąd ma Mary to już nie używa niczego innego... :)

      Usuń
  2. Wibo DI jest moim faworytem ze względu na cenę, daje taki efekt jaki chce uzyskać :) nie wymagam nic więcej. Zdaje sobie sprawę, że Mary-Lou może dać zdecydowanie lepszy efekt, ale szkoda mi wydać tyle pieniędzy za rozświetlacz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie mogę jakoś przemóc się do rozświetlaczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj, najlepiej właśnie na próbę zaopatrz się w coś taniego :)

      Usuń
  4. Za ten rozświetlacz The Balm dałabym się pociąć <3

    http://carminlove.pl/

    OdpowiedzUsuń
  5. Mimo wszystko Mary Lou ma najbardziej naturalną poświatę wg mnie

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba się skuszę na ten z Lovely :)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.