poniedziałek, 20 lutego 2017

SZAMPON LNIANY wzmacniający z kompleksem witamin Barwa Naturalna



Witam Was tu po przerwie spowodowanej bardzo miłą okolicznością,  jaką był urlop :)
Kto zagląda na mojego instagrama <klik>

https://www.instagram.com/umalujsie/

ten jest ze mną bardziej na bieżąco, na razie powiem tylko tyle, że na pewno tematy okołourlpowe i wycieczkowe zagoszczą tutaj, a na razie zapodaję Wam tu recenzję, z którą zbieram się już od dawna, bo za chwilę zdenkujemy trzecią flaszkę tegoż szamponu.

Od czasu kiedy podczas wizyty we Lwowie nabyłam ukraińskie i rosyjskie kosmetyki w śmiesznie niskich na złotówki cenach stwierdziłam, że wobec tego nic nie stoi na przeszkodzie, bym zapoznała się z polskimi tanimi i w opakowaniach o skromnej stylistyce, kosmetykami.
 Poza tym pierwszy szampon tej marki Szampon piwny z kompleksem witamin <klik>, jaki dostałam w prezencie bardzo mi się spodobał, i postanowiłam iść w to dalej.
Szampon ten kosztował mnie 5, 50 zeta za 300 ml i jest jednym z kilku szamponów tej marki, które do tej pory już nabyłam, i które już zdenkowałam. Ceny zachęcały do podjęcia ryzyka, poza tym stwierdziłam, że jeśli nie sprawdzi się na moich wymagających, suchych, kręconych i półdługich włosach zawsze może zdenkować je mój mąż.

A czym to się skończyło? Kolejną butelką. I następną :) Ale po kolei:




 Informacje od producenta i skład:


Kosmetyk ma przyjemny zapach i  barwę chyba to kwiatów lnu, dla mnie coś jak rozwodniony denaturat :)


Recenzja będzie krótka, ale może zacznę już od wniosku: idźcie, kupcie, spróbujcie.

Szampon spełnia obietnice producenta, pozostawia włosy odżywione, lśniące, pięknie się układające i naturalnie puszyste i sypkie - mam nadzieję, że wiecie o czym mówię. Oczyszcza, nie podrażnia, nie uczula. Nie obciąża, nie oblepia.
Nie jestem  freakem na punkcie naturalnych składów, i w ogóle składów, wychodzę z założenia, że albo coś mi służy, albo nie (i tak np. wiem już na pewno, że moim włosom nie służy keratyna), a  na temat jego naturalności może ktoś kto się w to wgryza zostawi komentarz,  ale odkąd przestałam malować włosy coraz bardziej lubię się z kosmetykami pozbawionymi silikonów, o czym już pisałam w poście Moje spostrzeżenia po 10 latach malowania włosów i obecnie po 20 miesiącach ich niemalowania <klik>
Obecnie używamy go razem z mężem, i jesteśmy w połowie trzeciej butelki. I nie będzie to nasza ostatnia flaszka tego szamponu, choć w międzyczasie używamy innych szamponów - również tej marki, więc ostro ją teraz na sobie testuję :)
Szampon jest dość rzadki i może mało wydajny, ale umówmy się, że przy takiej jego cenie, to można mu całkowicie wybaczyć.

Polecam! Bardzo :)
 

13 komentarzy:

  1. Fajnie się prezentuje:)
    Muszę wypróbować bo jeszcze nie miałam okazji się z nim poznać:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mógłby się u mnie sprawdzić, moje włosy lubią len:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię ich szampony do oczyszczania co jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje się ciekawy, lubię wypróbowywać nowe szampony, więc może się na niego skuszę, choć nie wiem jak się sprawdzi na farbowanych włosach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Już wiesz, że muszę go poznać ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam jakiś szampon tej marki, ale był średni.

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Komentarze zawierające link nie będą publikowane.